logo

O nas! Na dobry początek, żebyście coś o nas wiedzieli:-) jest nas trzy: mama (Sylwia), ja, starsza córka ( Weronika), młodsza córka (Karolina).
Wszystkie jesteśmy mamami. W Bostonie mieszkamy od trzech lat.
Mieszkamy razem i bardzo się kochamy. Do otwarcia lokalu pod szyldem „Swojskie Jadło” prowadziła nas bardzo długa, wyboista i kręta droga.
Był pomysł, były chęci i tyle. Brak pieniędzy na wielki start i doświadczenia w prowadzeniu biznesu nie ułatwiały. Byli też jak myśleliśmy przyjaciele, ale po drodze okazali się być bardzo nieżyczliwi.
Wielu by się poddało, ale dzięki temu, że jesteśmy rodziną, nie idealną, mająca problemy jak wszyscy, ale rodziną. Ma nas kto wspierać. Mamy cudowną babcie, która codziennie pokazuje nam jak stawiać czoła trudnością. Ja mam wspaniałego męża, który wspiera, pomaga i kocha- mnie chociaż to nie łatwe. Moja siostra ma swojego mężczyznę,
raz się lubią a raz nie ale się kochaja. No i mamy cudowne dzieci dla których chcemy coś osiągnąć i dla których walczymy każdego dnia.
Po wielu trudach, po drodze ciągle pod górkę 18 marca 2013 roku otworzyłyśmy nasz wymarzony lokal. Był to dzień, którego się bałyśmy ale na który czekałyśmy bardzo długo.
W końcu pokazałyśmy tym, którzy w nas nie wierzyli i tym, którzy życzyli nam źle, że mimo wszystko się nie poddałyśmy.Zwarte i gotowe chociaż przestraszone chcemy dać Wam trochę małych przyjemności. A wszystkim tym, którzy nas wspierali i zawsze życzyli nam dobrze bardzo dziękujemy i obiecujemy, że zrobimy wszystko żeby Was nie zawieść.

Dziękujemy i zapraszamy do nas po pyszne jedzenie, po uśmiech i rodzinną atmosferę.


IMG_4150Sylwia
( głowa firmy) Moja mama, urodziła się 5 lipca 1967 roku w Starachowicach. Ma nas dwie, kochane córeczki. Mama robiła wiele rzeczy w swoim życiu. Pracowała w szpitalu, pracowała za granicami kraju, w Niemczech, Włoszech, na Węgrzech. Tu w Anglii tak jak prawie wszyscy pracowała w fabrykach. W Bostonie, w którym mieszkamy bardzo dużo osób pracuje lub pracowało na Freshtimie, i mama też. Nawet Polacy tutaj mają takie powiedzenie: „Nie chcesz czy chcesz, czeka Cię Fresh” . Po Freshtimie przyszła pora na również bardzo popularną fabrykę Cucina. Teraz zmienia swoje życie!  Ja osobiście niepamiętam, żeby kiedykolwiek mama lubiła spędzać czas w kuchni, a teraz gotuje i to bardzo lubi. Jej specjalnością są placki po węgiersku oraz pierogi. Najlepsze jest to, że zawsze jak coś gotuje marudzi, że jest niedobre i, że jej się znowu nie udało a potem jak ktoś powie jej, że było pyszne płacze i cieszy się jak dziecko.


541782_401774309869831_564441604_n

Karolina (driver) Moja siostra, no i co można o niej napisać? :) Urodziła się 27 kwietnia 1991 roku. Jest…hmm.. wybuchowa. Gotować nie lubi i nie umie. Chociaż czasem na natchnienie, żeby coś upichcić. Ale doskonale się sprawdza w innych rolach. Ma wspaniałego synka Gabrysia i mężczyznę, który zwie się Sławek. Uwielbia siatkówkę i tenis.Jest denerwująca ale szalona i to ona zazwyczaj poprawia nam nastroje swoim kochanym uśmiechem. Jest pyskata i zadziorna ale za to z nią można czuć się bezpiecznie. W Bostonie pracowała oczywiście na Freshtimie. W naszej kuchni specjalnością Karolci jest mycie naczyń i obieranie ziemniaków.

 

482241_544481468930080_595338948_nWeronika ( ? ) Urodziłam się 12 lutego 1987 roku. Mam dwóch kochanych urwisów, Marcelka i Franka. No i męża też mam, Karolka. Poznaliśmy się w liceum, bardzo romantycznie pijąc wino proste jak przystało na punkową młodzież.
Do gotowania miałam dwie lewe ręce, (wolałam czytać książki) aż zamieszkaliśmy z Karolem, gotowanie stało się moja pasją. Pamiętam moje pierwsze danie – zupa ogórkowa. Ale jestem z niej dumna do dziś. Jakiś czas temu z gotowania przerzuciłam się na pieczenie ciast. Uwielbiam piec i ozdabiać torty. W naszej Swojskiej kuchni jestem od naleśników i słodkości.