O nas <3

Nasza kuchnia to kuchnia pełna smaków, pasji i miłości jest to restauracja rodzinna dla rodzin. Gotują cztery matki, które gotują również dla swoich dzieci co zapewnia bezpieczeństwo naszych dań bardziej niż inne standardy. Jeśli zdarzy się, że zabraknie jakiegoś dania to tylko dlatego, że nasze potrawy przygotowujemy codziennie, nie robimy nic na zapas. Każdego dnia staramy się jak najlepiej spełniać nasze obowiązki, chętnie posłuchamy Waszych rad i sugestii na temat naszej kuchni czy restauracji.
Zapraszamy Was do naszej domowej restauracji i mamy nadzieję, że podczas wizyty poczujecie się jak na obiedzie u ukochanej babci.

Our kitchen is a kitchen full of flavour, passion and love. We are a family restaurant, run by a family for families. You can be safe in the knowledge, that our four cooks are four mothers with years of experience cooking for their families. Everything in our kitchen is cooked fresh, nothing is frozen or cooked in bulk and in busy periods we may experience shortage of fresh ingredients. Every day we put our hearts into running our family restaurant and we welcome any suggestions and comments. Please visit us and try some traditional Polish home cooking.

Dobry wieczór kochani 

Za nami kolejny tydzień gotowania dla Was,to był udany tydzień – pełen radości i uśmiechów, za co Wam serdecznie dziękujemy, bo bez Was nie ma nas.
Jutro zbieramy siły na następny, oby był ciepły i słoneczny.

Od czwartku zapraszamy serdecznie na nowe promocje. Dostępne będą tak długo wyczekiwane karnety obiadowe (szczegółowe informację już w czwartek).

Przypominamy, że wielkimi krokami zbliża się koncert zespołu Bracia oraz gościa specjalnego Krzysztofa Cugowskiego. Bilety dostępne są u nas w lokalu, w sklepie Sam oraz u Grzegorza Pacho.
W końcu w Bostonie dzieję się coś i to coś dobrego, miłego i przyjemnego. Pokażmy, że potrafimy się wspaniale bawić .Dziękujemy Wam serdecznie i życzymy dobrej nocy  <3

relax

Dziś poniedziałek a ja od rana mam bojowy, pełen nadziei nastrój. Chce walczyć o to by było lepiej. Przyjechałam do UK po lepsze życie i tak będzie.

Myślę o tym co osiągnęłyśmy z mamą i siostrą i naszą kochaną babcią.  My trzy – ja, moja mama i siostra, bez doświadczenia kulinarnego, bez bladego pojęcia o prowadzeniu biznesu, bez znajomości brytyjskich przepisów oraz z kiepskim angielskim, prowadzimy swój własny biznes. Swoją małą oazę, nasze marzenie o czymś lepszym, co teraz jest na wyciągnięcie ręki. Mimo, że każdy dzień jest ciężki,  codziennie stawiamy czoła trudnością. Ale każdy dzień uczy nas czegos nowego, zdobywamy doświadczenie a mimo iż żadna z nas nie jest kucharką z wykształcenia smakują Wam nasze potrawy.

PYTANIE : CZY DA SIĘ ? TAK, WYSTARCZY CHCIEĆ I WIERZYĆ!!!

Babeczki lekko cytrynowe

Mój drugi przepis jaki zamieszam to ” Lekko cytrynowe babeczki z kremem”

 

Przepis szybki i przyjemny. Składniki na 12 sztuk:

 

* skórka z jednej cytryny
* kostka masła
* 25 dag cukru pudru
* 25 dag mąki
* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 4 jajka

 

Przygotowanie:

 

Białka ubić z cukrem na bardzo sztywną pianę, następnie dodawać żółtka i dalej miksować, dodać miękkie masło i miksować na najniższych obrotach do uzyskania jednolitaj masy. Następnie dodać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia oraz skórkę z cytryny i delikatnie wmieszać. Przekładać do foremek.

Piec ok 15 – 20 minut  w temperaturze 180 stopni

 

 

Krem:

* śmietanka 30 % ( 400 ml)

* mała puszka masy krówkowej

 

Śmietankę miksować i dodawać po łyżce masy krówkowej. Miksować do uzyskania odpowiedniej konsystencji ( można dodać łyżkę żelatyny rozpuszczonej w minimalnej ilości wody i dodać podczas miksowania)

 

A oto i moje babeczki:

 

Babeczki lekko cytrynowe

 

 

3

WSPIERAJMY NASZE DZIECI :) NIE POZWÓLMY ZAPOMNIEĆ IM NASZEGO OJCZYSTEGO JĘZYKA. MY JAKO RODZICE WYBRALIŚMY DLA NASZYCH POCIECH ŻYCZIE W WIELKIEJ BRYTANII ALE NIE MOŻEMY ZABRAĆ NASZYM DZIECIOM PRAWA WYBORU. KTO WIE, MOŻE NASZE DZIECI WYBIORĄ ŻYCIE W POLSCE. A NIE KAŻDY MA CZAS I MOŻLIWOŚCI NAUCZYĆ SWOJE DZIECI JĘZYKA POLSKIEGO ( CZYTAĆ I PISAĆ) DLATEGO SĄ MIEJSCA GDZIE WSPANIALI LUDZIE CHCĄ NAM POMÓC ZDOBYWAC W EDUKACJI NASZYCH KOCHANYCH POCIECH.

SZKOŁA POTRZEBUJE WSPARCA FINANSOWEGO. SZUKAMY SPONSORÓW, KAŻDY FUNT SIĘ LICZY. KTO MOŻE NIECH WSPIERA.

http://www.pscboston.co.uk/

A oto mój pierwszy przepis jaki dodaję :)

Najlepszy przepis na biszkopt jaki kiedykolwiek próbowałam. Zawsze wychodzi równy i puszysty. Jest dosyc stabilny i często używam go to tortów z dużą ilością kremów.  Cały sekret polega na upuszczeniu formy po upieczeniu. Długo sie przed tym wzbraniałam, ale to jest sposób aby biszkopt nie opadł.

Przepis pochodzi z mojej ulubionej strony www.mojewypieki.com (delikatnie zmodyfikowany do moich potrzeb)

Składniki na biszkopt (tortownica 20-22 cm)

* 8 jaj (białka i żółtka osobno)

* szklanka cukru ( może być trochę mniej zależy od kremów)

* szklanka mąki pszennej

* 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

* pół laski wanilii lub ekstrakt waniliowy

* szczypta soli

Przygotowanie:

Biłka ubijać ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dodać cukier. Ubijać aż będą białe i lśniące, dodawać po jednym żółtku, miksować. Mąke przesiać i dodac do jajek, dodać wanilię, bardzo delikatnie wymieszać. Wyłożyć na wysmarowaną lub wyłóżona papierem do pieczenia  tortownicę ( nie smarować boków, tylko spód) , piec około 45 minut w temperaturze 180 stopni.

Po upieczeniu wyjąć ostrożnie tortownice i upuśić na podłogę :) Zostawic do ostudzenia.

 

A oto moje niestety  nie perfekcyjne torty z tego własnie biszkoptu :)

 

tort śmietanowo truskawkowy

tort śmietanowy z batonikami milky way z gakaretka brzoskwiniową

999877_578451868866373_790430120_n

 

 

Dzień dobry :) Mamy dziś bardzo dobry dzień, dostałyśy nowe szanse. Na naszej drodze spotykamy również wspaniałych ludzi, którzy chcą nam pomóc, którzy życzą nam dobrze i dają nadzieję na lepsze jutro. Wspaniała ekipa z Link To Poland, która zajeła się naszą promocją dała nam wielkie wsparcie, wiele miłych słów, które szczególnie mnie dodały skrzydeł. Łukasz z Red Deer Studio, który często musi mi pomagać prowadzić stronę i odpowiadać na oczywiste pytania Ci ludzie dają nam coś wspaniałego – NADZIEJĘ I WIARĘ W LUDZI.  Wiem, że może nam się udać, że wystarczy bardzo chcieć i wierzyć w to co się robi, nie poddawać się i małymi krokami pokonywać przeszkody :)

Codziennie ucze sie czegoś nowego a ostatnie miesiące nauczyły mnie, że własny biznes to praca na pełen etat, na najwyższych obrotach. Ale mimo tego jak Ci wszyscy „wspaniali doradcy” nam tłumaczyli, że w biznesie nie można mieć przyjaciół, otóż można i można spotkać na drodze ludzi, którzy chcą Ci pomóc. Oczywiście spotkaliśmy też kilka osób, które bardzo starali i starają nam sie przeszkodzić ale NIE DAMY SIĘ WAM !!!

 

2043

 

ZAPRASZAM

http://linktopoland.com/pl/swojskie-jadlo/

Myślałam dzis o tym czy zastanawiamy się nad tym co jemy, chodzi mi o to czy myślimy skąd dana potrawa pochodzi, kto jas stworzył?

Pomyślałam więc, że na początek poszukam historii o pierogach. Pierogi to danie proste, tanie i bardzo wszechstronne. Nic więc dziwnego, że tak je lubimy

Powszechnie panuje przekonanie – zarówno wśród Polaków, jak i cudzoziemców, że pierogi to typowe danie kuchni staropolskiej. Nic bardziej mylnego. Przypuszczalnie zostały sprowadzone z Dalekiego Wschodu .Ojczyzną powszechnie uznawanych pierogów  są Chiny . Nazywane są Jiaozi i były znane już w starożytności.Najstarsze, wprawdzie mocno skamieniałe, możemy podziwiać w Muzeum w prowincji Xinjiang. Krąży o nich wiele legend. Jedna z nich dotyczy lekarza Zhang Zhongjing, który żył za panowania dynastii Han. Miał on jakoby leczyć odmrożone uszy za pomocą ziół i mięsa jagnięcego zwiniętego w ciasto. Pierogi są nadal niezwykle popularnym daniem w Chinach. Jada się je na różne okazje, jednak najbardziej znane są te, jedzone w Nowy Rok. W niektórych z nich ukryte są monety lub kostka cukru. Ten kto trafi na ukrytą niespodziankę zapewni sobie szczęście i pomyślność.

O rzymskich pierogach możemy przeczytać w najstarszej książce kucharskiej Apiciusa, w której znajduje się przepis na Isicum Simplex: „Zalej kostkę na wywar wodą, dodaj liści selera, trochę zmielonego pieprzu i gotuj z pierogami z mielonym mięsem. Jeśli chcesz usprawnić pracę jelit, dodaj soli morskiej”.

Inni twierdzą, że do Rzymu pierogi zostały sprowadzone dopiero przez Marco Polo, czyli w tym samym czasie, w którym zaczęto je jadać w Polsce.

     Do Polski pomysł dotarł w XIII wieku dzięki biskupowi Jackowi Odrowążowi, który zachwycił się podczas pobytu w Kijowie. W Polsce bardziej znane były jako gotowane ciasto makaronowe z nadzieniem a nie ciasto pieczone czy też smażone w głębokim tłuszczu. Kiedyś przygotowywane wyłącznie z okazji świąt. Każde święto było wyróżnione innym kształtem i nadzieniem. Pierogi „kurniki” – duże pierogi weselne z różnymi nadzieniami, zawsze z dodatkiem mięsa kurzego; „knysze” – pierogi żałobne, podawane na stypie; „koladki” – pieczone w styczniu, na pamiątkę pogańskiego święta „
„Kolada” (z ruskiego „koliada” – po polsku „kolęda”, hreczuszki” – przyrządzane z mąki gryczanej; „sanieżki” i „socznie” – słodkie pierożki      pieczone najczęściej z okazji imienin. 

Znalazłam ciekawą anegnotę, która krążyła po barach w czasach komunistycznych, kiedy to właśnie pierogi stanowiły alibi dla niedozwolonych dowcipów. Wystarczyło tylko, żeby w barze  padło z okienka pytanie:

– Kto zamawiał ruuuskie ?
i zaraz jakiś dowcipniś, odpowiadał :
– Nikt. Same przyszli.

pierogi ruskie                                                                                     źródło; http://www.rodzinnetradycje.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=8&Itemid=11 http://www.niam.pl/pl/artykul/594-krotka_historia_pierogow    http://babuni-blog49.blog.onet.pl/2010/08/06/dzisiaj-pierogi-troszku-historii-nie-zaszkodzi/

Witam na naszym „Swojskim” blogu. Długo zastanawiałam sie o czym ma być ten blog. Czy będą to tylko przepisy kulinarne czy coś jeszcze. I szczerze nadal nie wiem… Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie pisane o tym  co jest dla nas ważne, o czym myślimy, co robimy, co nas raduje i co nas smuci.

W tym pierwszym wpisie chciałam zamieścić coś ważnego, coś co ma dla nas wielkie znaczenie. Podziękowania nie tylko zwykłe „dziękuję” ale szczere z serca podziękowania. To wyrazy wdzięczności dla osób, bez których nasze „Swojskie Jadło” nie miało by szansy istnieć. Pierwszą a właściwie pierwszymi osobami, którym chcemy podziękować jest Justyna oraz jej mąż Zenon. Pomogi nam w bardzo trudnej sytuacji, wtedy kiedy zabrakłow „przyjaciół” i mimo, że nie znaliśmy się za dobrze wyciagneli do nas pomocną dłoń. Są dla nas jak anioły, które w nas uwierzyły i dały szanse na lepsze życie.  Jesteśmy i będziemy im bardzo wdzięczni.                                                                                       Nasza Babcia, to jest kolejna osoba, bez której nie ma nas. Wspiera nas, pomaga i krytykuje, ale tylko po to, żebyśmy sie starały jeszcze bardziej.  Tata Piotr i Łukasz, którzy pomagali nam w remoncie naszego lokalu.

Dziękujemy również Łukaszowi, który stworzył dla nas ta wspaniałą stronę, zaprojektował nowe ulotki i dzięki temu dał nam nadzieję, że będzie lepiej :)

Dziękujemy tym wszystkim, którzy nas wspierali i dalej wspierają. Którzy mają dla nas dobre słowo i szczery uśmiech. Dziekujemy Wam i obiecujemy, że sie nie poddamy, że będziemy walczyć każdego dnia.